Kiedy goście wchodzą do naszej ptaszarni we Władysławowie, najczęściej słyszymy jedno, powtarzające się zdanie: „O rany, czy ten ptak jest prawdziwy?”. Trudno się dziwić. Amadyna wspaniała wygląda tak, jakby ktoś pomalował ją jaskrawymi farbami, a potem wypuścił do naszej dżungli.
Dzisiaj bierzemy pod lupę największą celebrytkę naszej ekspozycji. Poznajcie ptaka, który kradnie serca (i obiektywy aparatów) od pierwszego wejrzenia.
Tęcza na skrzydłach
Amadyna wspaniała to absolutny fenomen natury. W przeciwieństwie do wielu innych gatunków, u których kolory płynnie się przenikają, u amadyny barwy są wyraźnie odcięte, zupełnie jakby ktoś poskładał ją z kolorowych klocków.
Fioletowa pierś, soczyście zielony grzbiet, żółty brzuszek i błękitna obwódka wokół głowy – to standardowy, wyjściowy ubiór samca. Co ciekawe, amadyny mogą mieć różne kolory głów. Jeśli dobrze poszukasz, wypatrzysz u nas osobniki z głowami czarnymi, czerwonymi, a przy odrobinie szczęścia – nawet rzadkimi, żółtymi! Samice są ubarwione nieco skromniej, w bardziej pastelowych odcieniach, co w naturze pomaga im idealnie kamuflować się podczas wysiadywania jaj.
Amadyna w pigułce
Zanim zaczniesz zadzierać głowę, by szukać jej w gąszczu naszych roślin, rzuć okiem na małą ściągawkę:
| Cechy | Co musisz wiedzieć? |
| Skąd do nas przyleciała? | Z gorących, trawiastych sawann północnej Australii. |
| Gdzie jej szukać u nas? | Zazwyczaj przesiaduje wysoko, na najwyższych gałęziach. Bardzo rzadko schodzi na ziemię. |
| Co najbardziej lubi jeść? | Drobniutkie nasiona traw i proso. |
| Jak śpiewa? | Bardzo cicho i subtelnie. Jej śpiew przypomina delikatny szmer lub uspokajający szept. |







Świecące dzioby maluchów (najlepsza ciekawostka!)
Wydaje Ci się, że to dorosłe osobniki są niesamowite? Poczekaj, aż usłyszysz o ich dzieciach.
W swoim naturalnym, australijskim środowisku amadyny wspaniałe często budują gniazda w głębokich i ciemnych dziuplach eukaliptusów. Kiedy rodzic wraca z jedzeniem, w środku panują egipskie ciemności. Jak więc trafia pokarmem prosto do maleńkich dziobów swoich piskląt?
Natura wymyśliła tu genialny patent: małe amadyny mają w kącikach dziobów specjalne, opalizujące brodawki. Te wypustki odbijają najdrobniejsze resztki światła i dosłownie „świecą” w ciemności! Działają jak świetlne pasy startowe dla lądujących z obiadem rodziców.
Wskazówka dla łowców idealnych kadrów
Amadyny to bardzo spokojne, wręcz dostojne ptaki. Jeśli znajdziesz wolną ławeczkę, usiądź wygodnie i skieruj wzrok w stronę sufitu. Te tęczowe maluchy uwielbiają wygrzewać się w promieniach słońca wpadających przez dach. Zastygają wtedy w bezruchu na dłuższą chwilę – to po prostu idealny moment na zrobienie im pięknego, pamiątkowego zdjęcia.
